Kiedy wieczorem spac sie sam klade, otulam sie cieplo myslami o Tobie, dotykam Twych ramion, dotykam Twej szyi, w pol obejmuje i tule do siebie. Czujac Twoj oddech przed mymi ustami, czujac drzace Twe cialo namietne, trzymam Cie mocno w moich ramionach, przyciagam ku sobie, na Twa piers dlon klade. Spowity w zapachu Twoim ponetnym, czujac bliskosc Twego ciala wyraznie, do snu sie sposobie. Czy kiedy rano oczy otworze, zobacze Ciebie?